ENERGIA - BLASK - PIĘKNO...
znajdź je w sobie!

Nowoczesne metody smart aging oraz biohacking dla aktywnych i świadomych kobiet.
Poznaj swoją kobiecą MOC i wykorzystuj ją jak swój atut.

Anna Grzelak - WROCŁAW

             

 ania@smartagingclub.pl

              

787 390 249  

              

smart_aging_club

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tryptofan jest aminokwasem, z którego w procesie hydroksylacji do 5-hydroksytryptofanu, który następnie podlega dekarboksylacji, powstaje serotonina. Można powiedzieć, że jest on głównym składnikiem budulcowym naszego hormonu szczęścia. Pamiętaj, że jest to aminokwas egzogenny, czyli taki, który musisz dostarczyć organizmowi wraz z pożywieniem. Ja jakiś czas temu byłam na restrykcyjnej diecie ketogenicznej - oznaczało to, że prawie wcale nie jadłam produktów węglowodanowych. Ja uważam, że dieta sama w sobie jest super (mi bardzo pomogła w opanowaniu upierdliwych migren), ale trzeba pamiętać, że to właśnie węglowodany pozytywnie wpływają na transport wspomnianego już tryptofanu do komórek mózgowych, co przekłada się na wyższy poziom serotoniny. Dodatkowo, restrykcyjna dieta ketogeniczna nie jest korzystna dla kobiet ze względu na nasze potrzeby hormonalne, ale o tym napiszę przy innej okazji. Ale, ale - żeby nie było... tryptofan nie jest Twoją wymówką do objadania się pizzą czy drożdżówkami! Postaw na węglowodany złożone z dobrych źródeł: kasze, warzywa strączkowe, pełnoziarniste pieczywo czy warzywa (np. bataty). Ja zachęcam do spożywania węglowodanów złożonych wieczorem - tryptofan oprócz uczestnictwa w produkcji serotoniny, jest także zaangażowany w produkcję melatoniny - naszego hormonu snu. Ja często wieczorem właśnie, i dodatkowo w konkretnych dniach mojego cyklu, lubię zjeść sobie kromeczkę pełnoziarnistego pieczywa na kolację albo ryż z warzywami. Nic nie działa tak dobrze na poziom zadowolenia o poranku jak dobry i regeneracyjny sen!

 

 

WIEK
to nie cyferka, tylko stan umysłu!

Sezonowe zaburzenia afektywne, czyli zimowa chandra, to jest coś, co dopada mnie co roku w okresie jesienno-zimowym. Jestem apatyczna, brak mi energii i z niecierpliwością oczekuję wiosny, a przede wszystkim lata! Z czasem nauczyłam się nad tym panować - mam kilka swoich sposobów jak nie dać się zimowej chandrze.

 

Zapewne duży wpływ na mój stan emocjonalny w okresie jesienno-zimowym ma poziom serotoniny - czyli hormonu szczęścia.

Największe ilości serotoniny znaleźć można w przewodzie pokarmowym, a także w układzie nerwowym. Produkcja tego związku odbywa się poprzez hydroksylację tryptofanu do 5-hydroksytryptofanu, który następnie podlega dekarboksylacji. Efektem tego procesu jest właśnie 5-hydrokstryptamina.
BLA BLA BLA - WIEM, NAUKOWY BEŁKOT, zwróć jednak uwagę na jedną ważną kwestię - największe ilości serotoniny znaleźć można w przewodzie pokarmowym, co oznacza, że dieta ma OGROMNY wpływ na poziom naszego szczęścia.

Niedobór serotoniny może prowadzić do wielu nieprawidłowości, wśród których należy wymienić:

 

 

 

 

Zimowa chandra i jak sobie z nią radzić?

12 lutego 2022

Jeżeli chodzi o witaminę D3 , to w dzisiejszych czasach już nawet dzieci w przedszkolu chyba wiedzą, że trzeba ją łykać. Szczególnie w naszym klimacie, gdy jej synteza w okresie zimowym jest szczególnie utrudniona. Jej korzystne działanie jest udowodnione w wielu obszarach w organizmie - od układu kostnego, poprzez układ krążenia i odporności a na nerwowym kończąc. Klimat w Polsce zmusza nas do suplementacji tej witaminy przynajmniej w okresie jesienno-zimowym, ale czy wiedziałaś, że sama witamina D3 nie wystarczy? Ja przekonałam się o tym całkiem niedawno. Pod koniec roku pozamiatało mnie jakieś zatrucie pokarmowe - przez tydzień prawie nic nie mogłam jeść. Z tej okazji odstawiłam wszystkie suplementy, bo nie chciałam dodatkowo obciążać żołądka. Zostawiłam jedynie witaminę D3 , bo zażywam taką w kropelkach, więc istniało małe ryzyko, że podrażni chory żołądek i dodatkowo wiem, że obniżony poziom witaminy D3 w moim organizmie jest bardzo odczuwalny. Taki stan rzeczy trwał około miesiąca a ja czułam się mentalnie coraz gorzej, byłam przytłoczona i nie miałam energii. Oczywiście zaczęłam rozkminkę w tym temacie, bo nie byłabym sobą, i znalazłam przyczynę! Witamina D3 przy niskim poziomie Magnezu staje nie nieskuteczna! Na co dzień oczywiście zażywam Magnez, ale przy okazji tego nieszczęsnego zatrucia odstawiłam go i prosz - od razu mój organizm to wyczuł! Niedobór Magnezu może przyczynić się do spadku nastroju, podenerwowania, trudności w zasypianiu, a także może powodować bóle głowy i mięśni. Te dwa elementy działają ze sobą w ścisłej symbiozie, bo z kolei witamina D3 wspomaga absorpcję Magnezu w jelitach. Magnez jest jednym z kluczowych minerałów i bierze udział w ponad 300 procesach w organizmie a jednocześnie lekarze i naukowcy obserwują jego największy deficyt u swoich pacjentów. Jeżeli chcesz suplementować Magnez to formą najlepiej przyswajalną jest Glicynian Magnezu i Cytrynian Magnezu.

 

 

Znasz to uczucie, gdy po jakiejkolwiek aktywności fizycznej rozpiera Cię energia, czujesz, że możesz wszystko i masz to naturalne poczucie zadowolenia? Gdy uprawiasz sport, tryptofan (aminokwas egzogenny, czyli dostarczany z pożywieniem, a nie produkowany przez organizm) zaczyna przemieszczać się z krwi obwodowej do mózgu, gdzie jest przekształcany w serotoninę.

Ważne jest, aby aktywność fizyczna była naturalnie wpisana w codzienny harmonogram dnia, a nie tylko wielkim wyjściem do siłowni raz w tygodniu. Mam na myśli np. spacer, jazdę rowerem, szybki marsz lub jogę - można łatwo wpleść te aktywności w nasze obowiązki i jednocześnie podnieść poziom serotoniny.

Ja jak tylko mam możliwość to korzystam z roweru miejskiego - nawet zimą i nawet jak lekko pada deszcz. Poza tym dużo chodzę - szczególnie teraz przyjemniej jest się przejść niż jechać zatłoczonym tramwajem czy autobusem.

3. TRYPTOFAN

6. SŁONECZKO

7. OPTYMIZM

2. RUCH

1. Wit. D3 i Magnez

4. PROBIOTYKI

Te B-etki są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, czyli m.in. mają wpływ na nastrój.

Witamina B1 działa ochronnie na komórki nerwowe, gdy jest jej za mało w organizmie, dochodzi do zmniejszenia wychwytu serotoniny.

B6 bierze udział w przemianie tryptofanu w serotoninę.

Kwas foliowy (wit. B9 ) jest odpowiedzialny m.in. za metabolizm serotoniny.

Witamina B8 także sprzyja produkcji serotoniny, a poza tym poprawia pamięć i koncentrację.

Witamina B12 nie tylko bierze udział w syntezie serotoniny, ale też wpływa na przetwarzanie węglowodanów, tłuszczów i białek, co przekłada się na odczuwany poziom energii.

Jak widzisz - każda z tych B-etek ma coś wspólnego z serotoniną, czyli naszym hormonem szczęścia. Pamiętaj o nich, gdy chcesz poprawić swój nastrój.

Nasze myśli kreują naszą rzeczywistość.

Zapamiętaj to zdanie i następnym razem, gdy zalewa Cię fala negatywnego nastawienia, zaczynasz użalać się nad sobą lub masz dość wszystkiego, pomyśl o tym wszystkim za co jesteś wdzięczna!

Uświadomienie sobie całego dobra jakie nas otacza naprawdę potrafi zdziałać cuda. Naukowcy zalecają codzienną praktykę wdzięczności - wieczorem warto pomyśleć co dobrego spotkało Cię danego dnia, jakie miłe wydarzenia miały miejsce... i wcale nie musi być to coś wielkiego. Czasem wystarczy to, że mogłaś wypić ulubioną kawkę, ubrać ulubioną bluzkę, w której czułaś się jak gwiazda albo, że mogłaś spotkać się z dawną niewidzianą znajomą! Trzeba tylko dostrzegać te momenty.

 

To jest moje ukochane narzędzie do poprawy nastroju! Serio!

Można korzystać z jego dobroczynnych właściwości za darmoszkę i nie musisz organizować jakiejś specjalnej aktywności, aby to zrobić. Po prostu wychodzisz na dwór, najlepiej w jakichś pięknych okolicznościach przyrody - na przykład na plaży albo pod palmą i już. Jesteś i korzystasz! Niestety w dzisiejszych czasach i w naszym klimacie często zapominamy o tej wspaniałej terapii, a okres jesienno-zimowy w Polsce nie jest stworzony do aktywnego jej uprawiania. Ubolewam nad tym baaaardzo i mam plan, że kiedyś przeprowadzę się na jedną z tych wysp, na których rocznie rejestrują ponad 300 dni słonecznych w roku.

Póki co, jak tylko zdarzają się ładniejsze dni (rzadko, bo rzadko, ale zdarzają się), to spacer w ciągu to mój must-have. Czasem oznacza to, że dłużej musze popracować wieczorem, ale na szczęście mam elastyczny czas pracy, więc aktywnie wykorzystuję promyki w ciągu dnia!

 

5. WITAMINY Z GRUPY B

Probiotyki to jest coś, co zażywam okrągły rok. Uważam, że jelita to nasz drugi mózg i trzeba wspierać te małe żyjątka je zasiedlające. Poza tym cierpię na pewną dolegliwość, przy której nieodpowiednia dieta powoduje namnażanie niekorzystnych bakterii w jelicie cienkim. Muszę zatem mieć w odwodzie te dobre bakterie, które nie dopuszczą tych złych do głosu.

A tak do tych niekorzystnych bakterii wracając - czy wiesz, że mogą one sterować Twoimi wyborami żywieniowymi i nastrojem? Tak tak - te wszystkie zachcianki słodyczowe to właśnie ich sprytny plan. Dlatego właśnie mówi się, że to nasz drugi mózg. Te złe bakterie żywią się np. cukrami prostymi i gdy im ich brakuje to wysyłają do mózgu sygnał, że bez batonika w tej konkretnej chwili nie przeżyjesz kolejnego dnia! Jest też wiele badań mówiących o tym, że dzięki probiotykom mniej koncentrujemy się na złych emocjach a także jesteśmy bardziej odporni na stres i depresję.